Kiedy po raz pierwszy usłyszano o żywej wodzie? Czy to znacznie starsze zjawisko o którym wcześniej nie wiedzieliśmy? Czy wiecie, że istnieje plemię, które nieświadomie piło żywą wodę prosto z spod lodowców i przez to cieszyło się zdrowiem i długim życiem?
Żywa woda często nazywana jest też katolitem. Czyli roztworem alkalicznym, który posiada silne właściwości biostymulujące. Między innymi dlatego żywa woda jest w stanie obudować, a nawet niejednokrotnie przywrócić układ odpornościowy organizmu. O takich krótkich ciekawostkach o żywej wodzie pisaliśmy już też wcześniej. Dodatkowo pomaga poprawić metabolizm czy wzbogacić organizm o dodatkowe przeciwutleniacze.
Jak działa żywa woda?
Żywa woda działa tak naprawdę na dwa sposoby. Pierwszy przeznaczony jest dla osób korzystających na co dzień, nie borykających się z problemami zdrowotnymi. Tym pomaga między innymi w odchudzaniu czy wyżej wymienionych właściwościach. Jest jeszcze druga zaleta działań żywej wody. Jak udowodniono eksperymentalnie pomaga w leczeniu licznych chorób przy przyjmowaniu leków. Więc zaleca się by wszelkie leki były popijane żywą wodą bo ta wspomaga ich działanie.
Ciekawostki o żywej wodzie
W niektórych kulturach żywa woda kojarzy się nawet z życiem wiecznym. Co ciekawe w 1930 roku, na poszukiwania żywej wody wybrał się laureat nagrody Nobla – Henri Coandă. Dotarł on do doliny rzeki Hunza w Pakistanie. Co się okazało, mieszkała tam ludność która nie chorowała od ponad 100 lat! Nie znali oni nawet problemów z przed wczesnym starzeniem się. W 1977 roku wiele z tych tez potwierdzono, między innymi potwierdzając, że jedynie ludność zamieszkująca dolinę rzeki Hunza nie miała żadnych problemów nowotworowych. Wszystko to odbyło się w ramach Między narodowego kongresu chorób nowotworowych. Głównym czynnikiem który za tym stoi jest woda, którą tamtejsza ludność spożywa. Ta woda pochodzi z spod lodowców, które mają miliony lat. Coandă przez resztę swojego życia próbował zrozumieć ten fenomen i badać wodę. Wiele niestety nie udało mu się odkryć. Po jego śmierci pojawił się jego następca, Patrick Flanagan. Który odkrył, że woda z rzeki Hunza ma wyższe pH.
Naukowcy już wtedy zrozumieli, że odwzorowanie wody z spod lodowca nie będzie możliwe, ale wierzyli, że mogą podwyższyć poziom pH w wodzie i ujemny poziom ORP. Wskaźnik ORP, znany również jako Redox, to potencjał utleniania-redukcji, który określa zdolność roztworu do oddawania i przyłączania elektronów.
Następnie już w drugiej połowie XX wieku pracownicy naukowi z ZSRR odkryli niesamowity niesamowite właściwości wody żywej i martwej w instytucie w Taszkencie. Zmniejszone napięcie powierzchniowe wody alkalicznej ułatwiało wiercenie w trudnej glebie i usuwanie zabrudzeń z maszyn. Rozpoczęto więc produkowanie pierwszej wody żywej czy też zwanej wtedy także wody alkalicznej w dużych zbiornikach. Przez co udawało się z zbiegiem lat sprawdzać, nie jednokrotnie na ludzkich przykładach działania tej wody. Jeden z pracowników tamtejszego instytutu badawczego miał ranę na nodze, która nie chciała się goić. Przy jego chorobie cukrzycowej było to dodatkowo utrudnione. Jak się potem okazało po kilku kąpielach w wodzie żywej rana kompletnie zniknęła.
Niestety owa grupa badaczy po jakimś czasie została zamknięta i podpisała klauzulę tajności. Jednak jak widać wiele takich spraw wychodzi właśnie po latach.




